W dniu 29 kwietnia 2024 r. grupa Pszczółek i Biedronek pod opieką swoich wychowawców wybrała się na autokarowa wycieczkę do Zalipia- wioski ręcznie malowanej w niepowtarzalne kwiaty.
Zalipie to niewielka miejscowość położona na Powiślu Dąbrowskim, nieopodal Tarnowa, w województwie małopolskim. Jest tutaj kolorowo, wiosennie i pogodnie. A to wszystko dzięki malowaniu domów w kwieciste wzory i kolory. Zalipie jest najbardziej kolorową wsią w Polsce. I z pewnością jest to jedna z atrakcji turystycznych Małopolski.
Zalipie położone jest około 20 km w linii prostej na północ od Tarnowa. Dlatego w większości przypadków, najwygodniej będzie podróżować autostradą A4 i opuścić ją na zjeździe „Tarnów Centrum”. Od rogatek Tarnowa czeka Was już raptem tylko około 30 minut podróży samochodem, po dość wąskich, lokalnych drogach. Warto od razu wpisać sobie w nawigację Dom Malarek i od tej atrakcji Zalipia rozpocząć zwiedzanie. Z Krakowa podróż zajmuje 1,5h, z Rzeszowa kwadrans mniej.
Tradycja Malowania Domów w Zalipiu.
Wszystko zaczęło się pod koniec XIX wieku, gdy Panie zamieszkujące Zalipie poczęły ratować wizualnie swoje domostwa. Bowiem korzystano wtedy z otwartych palenisk, które kopciły sadzą niemiłosiernie, szpecąc ściany na czarno. Aby temu przeciwdziałać i rozjaśnić wnętrza, Szanowne Panie Zalipianki, zaczęły kłaść na ścianach wapno. Z czasem nastąpiła ewolucja pieców na wersje szczelniejsze i na takie z kominami, a Panie rozpoczęły kolejną rewolucję i zaczęły przyozdabiać wapno kolorowymi, kwiecistymi wzorami. Dodatkowo pojawiły się bibułowe kwiaty, wycinanki i pająki ze słomy.
Paniom wciąż było mało i malowidła wyszły poza salonowe mury. Przyozdabiano wówczas zewnętrze ściany chat, studnie, płoty. I tak, dziś, odnajdziecie w Zalipiu około 40 malowanych domów. Warto tutaj wspomnieć Panią Felicję Curyłową, która jest uważana za największą orędowniczkę projektu malowania chat. To ona organizowała coroczny konkurs na najpiękniejszy dom Zalipia, który rozsławił wieś na całą Polskę.
Budynki malowane przez Panią Felicję w jej zagrodzie zyskały rozgłos jeszcze za życia malarki i stały się sporą atrakcją etnograficzną, do której wciąż przybywały rzesze turystów. Jednak zagrodę Pani Felicji proponujemy zostawić sobie na koniec zwiedzania. I co ważne, konkurs, który zapoczątkowała Pani Felicja przetrwał i co roku w czerwcu wybierany jest ten naj, naj, naj, najpiękniejszy dom.
Zalipie Dom Malarek.
Swoje zwiedzanie warto rozpocząć w Zalipiu od Domu Malarek. To tutaj można dostać mapę z zaznaczonymi kolorowymi domami. Bo warto wiedzieć, że w malowanej wiosce jest około 100 budynków, jednak tylko około 40 z nich jest ozdobiona kolorowymi malunkami. Tutaj też można znaleźć chyba najchętniej fotografowaną kolorową zalipiańską chatkę. Można do niej wskoczyć, można wyjrzeć przez okno. Kolejka do zdjęcia jest zazwyczaj całkiem spora.
Przed chatką znajduje się również całkiem urocza i fotogeniczna studnia. Natomiast w samym muzeum, które pełni rolę lokalnego Domu Kultury, można posłuchać o tradycji malowania domów oraz kupić pamiątki. Aby nie pocałować przysłowiowej klamki, warto wcześniej sprawdzić na stronie godziny otwarcia.